 |
1 |
Ruins of Arcacia (Ruiny Arcacii) |
4:51 |
Wiatr, mrok, gitary, pianino, bębny, krzyki w tle, monolog (+dialog). Kto nie wie co to Arcacia zapraszam do galerii. Ogólnie bardzo dobrze skomponowany utwór. |
 |
 |
2 |
Premonition of a Killer (Przeczucie Zabójcy) |
4:32 |
Jedyny utworek na cełej płycie o klimatach rapu !. Nie lubie go za bardzo choć jest to nietypowy mroczny rap. |
 |
 |
3 |
Dark Folk (Mroczny Lud) |
2:46 |
Pierwszy "prawdziwy" utwór Midnight Syndicate. Ten kawałek lekko zmiksowany znalazł się na Born of the Night. Tutaj po raz pierwszy mamy możliwość zetknięcia się z mrokiem zespołu. |
 |
 |
4 |
Forklift Death (Smierć Podnośnika Widłowego :)) |
2:19 |
Dźwieki maszyn, bardzo dynamiczny, śpiew/monolog, gitary, bębny, bardzo efektowne przejścia. Utwór zdecydowanie wart poznania. Wesołe założenie :) |
 |
 |
5 |
Wall-2-Wall Karpit r>(-?-) |
0:45 |
Cały kawałek składa się z wypowiadanych imion osób. W tle pobrzękuje melodia. |
 |
 |
6 |
Druids (Druidzi) |
5:19 |
Druidzi, zdecydowanie jeden z najlepszych kawałków na płycie. Organy, chóry kobiece, bębny, burza. Bardzo przyjemna melodia. |
 |
 |
7 |
That Would've Change Everything (To Wszystko Zmieni) |
3:31 |
Ten utwór również nie należy do moich ulubionych. Jest to mix dość znanego utworu. Melodyjny, wesoły (zdecydowanie to nie Midnight Syndicate) |
 |
 |
8 |
Enchanted Nursery (Zaczarowana Posiadłość)> |
0:52 |
Podobnie jak Dark Folk utwór ten znalazł się na Born of the Night. Ta jego wersja jest odrobine krótsza i gorsza. Mroczny klimat cymbałków. |
 |
 |
9 |
Hellacious Acres (Piekielniaste Włości) |
7:17 |
O tym kawałku można napisać naprawde dużo. Większa jego część nie posiada w ogóle melodii. Jedynie efekty specjalne. Przedstawia scenke z domu wariatów, rozmowy lekarzy, szaleństwo. Wszystko jest szalone, kawałki rozmów, melodii, klimat... Bardzo ciekawy utwór. |
 |
 |
10 |
Gretchen's Theme (Temat Grechensa) |
2:01 |
Spokojna melodia, lekki smutek, nadzieja, Enya gra troszeczke podobnie. Najlepiej słuchać gdy jest nam smutno, łzy murowane :) |
 |
 |
11 |
Wamma Wamma Jamma (Wamma Wamma Jamma :)) |
2:56 |
Ten utwór zdecydowanie nie pasuje do całej reszty płyty ;) Jest to dynamiczny jazz z bardzo fajnym wokalem. Głownie pianino plus troche bębnów i gitar. Przyjemnie sie słucha ;))) Ale to też wybryk Midnight Syndicate'a |
 |
 |
12 |
Theme to "The Dead Matter" (Utwór z Filmu "Martwa Materia") |
2:08 |
To już trzeci kawałek który w troszke zmienionej wersji pojawił się na Born of the Night. Bardzo mroczny, czyli to czym Midnight Syndicate jest naprawde. |
 |
 |
13 |
Let Me Be (Pozwól mi Być) |
5:06 |
Od tego utworu zaczynają sie elementy science-fiction. Jakies metalowe rury, klimat statku kosmicznego, ogólnie cały utwór jest Industrialny. Wokal zmutowany komputerowo. Ciekawie się słucha. |
 |
 |
14 |
Zoe-5 (Zoe-5) |
2:36 |
Ten kawałek to już w 100% sama technika i bardzo odległą przyszłość. Samotność w zagubionej w kosmosie bazie kosmicznej. Mnóstwo efektów, mrok, dialog między komputerem, a zmutowanym człowiekiem. Zdecydowanie warty posłuchania. |
 |
 |
15 |
Midnight at the Swingin' Lizard (Północ w Swingin' Lizard) |
3:25 |
Ten utworek nie ma wogóle wokalu. kolejny bardzo nietypowy klimat. Coś jak pół-spokojny jazz, kontrabas, pianino, bębny itp. |
 |
 |
16 |
Gildian's Harp (Harfa Gildian) |
3:07 |
No i mamy średniowiecze :) Spokonjy kawałek, szum fal morza, spokój, linia melodyjna zdecydowanie przynosząca na myśl odległe czasy. Dobry utwór na smutne chwile. |
 |
 |
17 |
Journey Into Dementia (Techno Mix) (Podróż w Obłąkanie) |
4:40 |
Bardzo mroczne techno. Utwór nadaje sie na zakończenie. Dynamiczny, silny, szybki. W tle zagłuszony wokal, jakaś rozmowa. Całość zwieńczona przeraźliwym krzykiem... |
 |